czwartek, 14 stycznia 2016

CZYM OCZARUJE NAS SEWILLA?

Była Kordoba musi być i Sewilla. To cudowne miasto pełne słońca i akcentów marokańskich znajdziecie na południu Hiszpanii w Andaluzji i nie będziecie chcieli go opuścić. Chyba nawet zachwyciła mnie bardziej niż Kordoba.

sewilla




Kiedy tam byłam było 38 stopni a była to końcówka września, czyli żyć nie umierać. Jedyne o czym marzyłam po zwiedzaniu to o kąpieli w jakimś basenie. Oczywiście gdyby tyle stopni byłoby u nas padlibyśmy, a tam jednak inny klimat, inaczej się odczuwa wysokie temperatury.

Najlepiej zacząć od rana i kiedy to możliwe złapać powietrze gdzieś w cieniu. Bez butelki wody ani rusz. Jeśli nic się nie zmieniło taka butelka kosztuje w granicach 1,5 euro.

Gdzieniegdzie widać stojące bryczki czekające zapewne nie na mieszkańców, ale na turystów. Może to fajna opcja, ale współczuję tym koniom jeździć w takim słońcu. Na szczęście powoźnicy o nie dbają i podczas przerwy stoją w cieniu i byłam świadkiem jak ładują wiadro wodą i podają zwierzęciu.

Wszędzie widać palmy i zieleń. Widać, że Hiszpanie dbają o swoje miasta.

Czym oczaruje nas Sewilla? Dowiecie się w następnych akapitach. Zapraszam Was na mały rekonesans i porcję zdjęć, bo bez nich ani rusz.

ARENA WALKI BYKÓW 


Zaczynamy zatem od areny walki byków. Nie wiem, jak wygląda wnętrze, natomiast z zewnątrz reprezentuje się pięknie, dzięki przeróżnym zdobieniom. Jeśli ktoś miałby ochotę może tam zajrzeć, bo mieści się tam muzeum związane właśnie z corridą.

espania seilla


PAŁAC SAN TELMO

 

Dalej przechodzimy pod barokowy Pałac San Telmo, będący siedzibą rządu Andaluzji. Obok znajduje się park i widać już pierwsze bryczki. Idąc prosto zwraca na siebie uwagę kolejny piękny budynek, który jest hotelem 5- gwiazdkowym "Alfonso XIII". 

san telmo

NAJWAŻNIEJSZE ZABYTKI

 

Kawałek dalej trafiamy do ścisłego centrum zabytków Sewilli. Z jednej strony mamy Katedrę NMP a po drugiej Real Alkazar a po środku Plaza del Triunfo, gdzie również stoją powoźnicy ze swoimi wiernymi rumakami.


KATEDRA

 

Zacznijmy zatem od Katedry. Do środka prowadzi brama w kształcie podkowy, co od razu na myśl przywodzi budowle muzułmańskie. Nie bez powodu. Wszystko leży w historii świątyni.

Niegdyś był tu meczet, a zachowana Giralda (minaret) skąd nawoływał muezin do modlitwy stanowi obecnie część świątyni.



Wnętrze zaskakuje, gdyż nie ma tam schodów a płaska powierzchnia podchodzi coraz wyżej na wysokość prawie 100 metrów. Było tak dlatego, że wspomniany muezin na samą górę wjeżdżał na koniu. Trudno mu się nie dziwić, bo jest co iść. Przed wejściem na dzwonnicę znajduje się nawet licznik osób, które przekroczyły jej próg.


Tak jak w Kordobie, tak i tutaj na dziedzińcu rosną sobie drzewka pomarańczowe, dające nieco cienia.


Katedra jest o tyle wyjątkowa, bo w środku znajduje się grób wielkiego podróżnika Krzysztofa Kolumba. Choć był spór, że tak naprawdę znajdują się on na Dominikanie. Badania jednoznacznie wskazały, że jednak są tutaj. Wnętrze wydaje się ogromne. Mieszają się tutaj wpływy różnych czasów. Katedra NMP jest największą budowlą gotycką na świecie.


ALKAZAR 

Jeśli już nacieszyliśmy oczy możemy przejść do Alkazaru, dawnego pałacu królewskiego. Jest on jednym z budynków w Hiszpanii, który zrobił na mnie największe wrażenie.

Przechodzimy przez bramę, nad którą widnieje herb rodowy.



Następnie czeka na nas kolejna brama. Prowadzi na dziedziniec a następnie do kolejnych pomieszczeń.



W środku mamy różne dziedzińce, komnaty i patia, gdzie mamy wiele zdobień w stylu mudejar.


Na dodatek to właśnie tutaj podejmowano decyzję w sprawie wyprawy Fernanda Magellana oraz przyjęto Kolumba, kiedy wrócił z Ameryki.

Po przejściu powiedzmy całości z otwartymi ramionami wita nas piękny ogród  i ozdobna fontanna. Koniecznie trzeba przejść się alejkami, nie ma nic przyjemniejszego.


Wychodzi się innym wyjściem z powrotem  na Plaza del Triunfo. Można przejść się okolicznymi uliczkami i wchłaniać atmosferę miasta.



PLAC HISZPAŃSKI 

Kolejnym miejscem, którego nie można pominąć jest Plac Hiszpański w innej części miasta. Po części plac okala pałac, częściowo zbudowany w stylu barokowym i renesansowym. Od wewnętrznej powstały takie powiedzmy ławki wbudowane w budynek i ozdobione w kafelkowe obrazy miast hiszpańskich.


Na środku placu znajduje się pokaźna fontanna, na który dostaniemy się przechodząc przez mostek utworzony ponad fosą, gdzie niektórzy pływają łódkami.


Od drugiej strony plac połączony jest z parkiem Marii Luizy, który powstał na Światową Wystawę.

TORRE DEL ORO

 

Na koniec można zahaczyć o Torre del Oro. Była to jedna z wież obronnych Maurów. Niegdyś była to złota wieża, obudowana złotymi kafelkami azulejos, a w jej wnętrzach przechowywano złoto zdobyte na koloniach.



Oczywiści są jeszcze inne miejsca do zobaczenia, ale te przeze mnie opisane najbardziej czarują oko zwiedzającego.


Jak myślicie Sewilla potrafi oczarować czy nie?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz