niedziela, 31 stycznia 2016

JAKĄ WALIZKĘ PODRÓŻNĄ KUPIĆ?

Każdy z nas przed wyjazdem zastanawiał się jaką walizkę podróżną kupić. Wybór jest dość znaczny. Kiedy zbliża się okres wakacyjny ilość walizek w ofercie wydawałoby, że się nawet zwiększa.



Wybierając się; czy to do sklepu, marketu czy przeglądając strony takie, jak Allegro będziemy kierować się różnymi kryteriami. Dlatego, też postanowiłam wziąć je pod lupę.

Zacznijmy od...


ZASOBNOŚCI PORTFELA

 

Właśnie, nie każdy może sobie pozwolić na swobodę finansową i będzie szukał walizki spełniającego jego możliwości. Ceny takiej średniej wielkości walizki to jakieś 100 zł po ok. 1500 zł.

Trzeba się jednak dobrze zastanowić zanim wybierzemy taką z najtańszej półki, bo jest ryzyko w przypadku jej jakości. Czasem wystarczy dołożyć 60 zł, a już będzie ona pewniejsza i spełni swoją rolę.

Zrobiłam mały przegląd cenowy w Internecie. Moje obserwacje są następujące.

Z wyższej półki mamy przykładowo walizki z poliwęglanu firmy Puccini. W tym przypadku cena jest bliższa tej najwyższej. Poliwęglan uchodzi za wytrzymały materiał. Nie ma możliwości zwiększenia jej szerokości, gdyż są jednokomorowe. Cena wskazuje, że i jakość będzie na najwyższym poziomie. Jako, że nie mogę sobie pozwolić na zakup tak drogiego bagażu, nie mogę Wam napisać jak jest w praktyce.

Znalazłam też walizki sygnowane przez nieznaną przeze mnie, firmę Titan. Tutaj mamy jednak do wyboru oprócz poliwęglanowych, także i materiałowe, umożliwiające zwiększenie objętości. Ceny u nich są nieco niższe, ale nadal w granicach 800-900 zł.

Mamy też firmę Travelite. Oprócz poliwęglanowych, mają też walizki miękkie wykonane z nylonu/poliestru 600D (cokolwiek oznacza ta liczba- pewnie stopień wytrzymałości).

W ich przypadku za średnią zapłacicie 250- 300 zł., cena jeszcze do przeżycia.

Teraz co znalazłam na temat walizek do 150 zł; już Wam mówię. Tym bliższy jest mi ten przedział, gdyż w takim kupowałam moje.

W tym przedziale również spotykamy również bagaże z materiału poliwęglanowego i materiałów miękkich jak codura.

W ramach wyjaśnienia codura to poliester o dużej wytrzymałości, często z powłoką wodoodporną.
 
Niektóre z tego, co widzę na przykładzie Allegro mają branie. Dlatego, że tanie czy dlatego, że pomimo ceny klienci byli zadowoleni? Trudno ocenić.

Wśród nich mamy takie firmy, jak polska firma Szyk, Viva Italia oraz Globtroter, którą sama posiadam. Cenowo leżą w przedziale średnio 100-150 zł. Znalazłam i takie jeszcze poniżej 100 zł, ale szczerze już sam sposób wykonania mówi, żeby lepiej nie pokusić się o ich zakup.

JAKOŚĆ

 

Tym samym zmierzam do jakości wykonania. Powiem wam, że kiedy zaczęłam wyjeżdżać i potrzebowałam średniej wielkości walizki, zwłaszcza, że nie jestem zbyt wysoka patrzyłam jedynie wizualnie i cenowo. 

Oczywiście trafiłam na wyprzedaż do marketu, gdyż czas mnie gonił. Spodobała mi się walizka, sztywna, myślę że właśnie z poliwęglanu. Ogólnie nie było zbytniego wyboru, a spodobała mi się opcja obracających się kółek o 360 stopni. Moje pierwsze myśli były takie, że wygląda na pakowną oraz będę mogła nią jechać bokiem. Siostra też wzięła takiego samego typu.

Wyobraźcie sobie teraz taką sytuację.

Wylatujecie z innego miasta niż mieszkacie, więc ładujecie swój bagaż do Polskiego Busa. Jak się okazuje musicie jeszcze na miejscu podjechać metrem i dalej przejechać nią spory kawałek na przystanek autobusowy, skąd rusza bus na lotnisko. W pewnym momencie zaczynacie się zastanawiać co wasza torba taka ciężka i ledwo możecie nią ujechać. Przecież nie jest załadowana nie wiadomo jak, pomimo że sama w sobie też waży. 

W końcu postanawiacie się zatrzymać i obejrzeć kółka. W tym momencie okazuje się Moi Drodzy, że kółko wam się zaczęło trzeć i już połowy kółka brakuje i jest całe zdeformowane. No właśnie!

zepsuta walizka

Możecie sobie wyobrazić jaka była to męczarnia przy każdych przenosinach z miejsca na miejsce z tą walizką.

Generalnie puenta jest taka. Zwracajcie uwagę na kółka, ja tego nie zrobiłam. Jak się okazało były one z plastiku, trzymajcie się od nich z dala. Tylko i wyłącznie kauczukowe, to po pierwsze. Po drugie lepiej unikać pojedynczych kółek na nazwijmy to nóżce, bo zbyt duży nacisk przyczynił się do tarcia kółek o tą nóżkę a w rezultacie właśnie jego zniszczenie.

Druga sytuacja dotycząca sztywnych walizek, choć oczywiście z mniejszym prawdopodobieństwem.

Jak to na wyjazdach, lotniskach, autobusach itp. można się domyśleć a nawet być świadkiem traktowania naszej walizki. Bez żadnych skrupułów wrzucane są, przesuwane byleby wszystkie się zmieściły.

Jednego razu widziałam jak po taśmie odbioru bagażu jedzie pęknięta czyjaś walizka i wszystkie rzeczy na wierzchu.

Drugi przykład to wduszony róg do wewnątrz, co prawie skończyłoby się pęknięciem, a niby takie twarde i wytrzymałe.


Tak więc, moim zdaniem nie ma co z nimi ryzykować. Możliwe, że bagaże z najwyższej półki cenowej, byłyby bardziej odporne, ale tej pewności nie mam.

Nie powiem te typu miękkiego też mogą się poprzecierać, ale jednak w mniejszym stopniu. 

Do tego mają jeszcze jeden plus są po prostu lżejsze. Dodatkowo, jeśli zamierzacie pokupować parę pamiątek z wyjazdu dla siebie i najbliższych i okaże się, iż Wam się one nie mieszczą to zawsze możecie rozsunąć drugi zamek i ją poszerzyć.

Z obecnej walizki (Globtrotter), odpukać w nie malowane, jestem jak dotąd zadowolona. Ma ona właśnie kółka kauczukowe, częściowo usadowione w stelaż walizki, można ją poszerzyć, waży nieco ponad 3 kg, kosztowała mnie ok. 150 zł; niczego do szczęścia w tym przypadku mi nie trzeba.

dobre kółka od walizki

Warto przy okazji uposażyć się z folię spożywczą i owinąć nią swój bagaż, to jeszcze bardziej uchroni go przed zniszczeniem, przetarciami itd. A jeśli wolicie skorzystajcie z foliowania na lotnisku, tylko po co przepłacać.

Dla mnie są to najważniejsze wyznaczniki przy wyborze walizki. Oczywiście jest to moja subiektywna ocena, ale warto jednak czasem zwrócić na to i owo uwagę, niż potem wznosić o pomstę do nieba, bo nie zwróciło się uwagi na parę rzeczy.


Myślicie, że warto inwestować w bardzo drogą walizkę, skoro i tak "wymęczą ją" przy okazji transportu?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz