środa, 23 września 2015

JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA JESIEŃ?



Chcąc, nie chcąc od dziś mamy astronomiczną jesień. Pogoda też zaczyna dawać się we znaki. Mieszkając w umiarkowanej strefie klimatycznej nie zawsze możemy nacieszyć się piękną i ciepłą pogodą.



Należę do osób, która uwielbia lato, czy ewentualnie wiosnę. I nieco ubolewam, kiedy zbliża się zimny okres roku. Dlatego, też trzeba się do tego odpowiednio przygotować, aby ten czas sobie jakoś umilić. Przy okazji postanowiłam napisać krótki post na ten temat.


Dobra, to od czego zacznę. Hmm...

GARDEROBA



Może od garderoby. Jak to bywa, niestety jesień to czas deszczów, więc na pewno przyda się dobry parasol i kalosze. Szczerze mówiąc do kupna kaloszy zabierałam się chyba od dwóch lat, ale w końcu udało mi się jakieś kupić.

Natomiast przed zimnem ochronią mnie ukochane swetry, czy odpowiedni szal. Ostatnio brakowało w mojej szafie czegoś nowego. Ostatnio postanowiłam upolować w sklepie, jakiś fajny szal- komin. który pasowałby do wszystkiego i udało się.

Przy okazji wyhaczyłam jakieś nowe swetry, aby trochę odświeżyć garderobę.



To w zasadzie na tyle, co do kwestii odzienia. Wiem krótko, ale nic więcej do szczęścia mi nie trzeba. Ważne, aby było mi ciepło i sucho.

Nie wiem, jak Wy, ale dla mnie nie ma nic lepszego od zanurzenia się w przyjemnym ciepłym kocu. Do tego gorąca herbata z cytryną i książka w ręku, lub seans na czele z ulubionym filmem.


Już planuję zakup nowej książki Beaty Pawlikowskiej, relacjonującą jej pobyt w Indiach, która uprzyjemni mój czas w chłodne wieczory. Zwłaszcza, że ten kraj znajduje się w pierwszej 3-ce mojej listy wymarzonych podróży. Kto, wie może w przyszłym roku.

Nie zawsze mam możliwość spędzania tak czasu, ale zdecydowanie, tak wygląda mój idealny jesienny wieczór. Wszystko, dzięki tym kilku elementom - koc,herbata, książka lub film. Prawda jakie to proste. Zapewne Ameryki nie odkryłam i wiele osób, tak wypełnia sobie ten czas.

Wchodząc w tą porę roku warto wprowadzić też parę sezonowych zmian w swoich czterech ścianach.

WNĘTRZA



Co prawda na tą chwilę zaopatrzyłam się jedynie w nowy koc, poduszkę i podkładki na stoliczek, ale już myślę o innych elementach.

Wystawiłam już na mój skromny stoliczek zakupiony w zeszłym roku świecznik z Ikei. A lampki cotton balls, cały czas czekają w gotowości. Dzięki temu będzie bardziej przytulnie w zimne wieczory.

Mam słabość do kwestii dekorowania wnętrz, ale nie na wszystko można sobie pozwolić i podstawowe pytanie, gdzie to wszystko chować, po zmianie sezonu.

Dodatkowo jak to, w okresie jesienno - zimowym łatwo o przeziębienia. Dlatego niezbędna będzie duża dawka witamin. Z reguły wszyscy mówią o witaminie C, polepszająca odporność naszych organizmów, stąd w moim zapleczu nie zabraknie na pewno cytryny. Uzupełnieniem tego będzie miód, albo np. jabłko i inne owoce.



Jeszcze parę rzeczy mam do ogarnięcia, niektóre są w toku, w tym małe jesienne porządki.

A Wy przygotowaliście się na nową porę roku? Jesteście na nią gotowi?


2 komentarze:

  1. Chyba nigdy nie przygotuje się na coraz krótsze dni. Dobrze że są pyszne herbaty i aromatyczne świece, to długie wieczory robią się nieco bardziej znośne :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bez tego ani rusz. Jeśli chodzi o krótsze dni to fakt, do tego chyba nie da się przygotować. :)

      Również pozdrawiam.

      Usuń